Uczestnicy tworzą zespoły śledcze, które – choć nie mają żadnych oficjalnych odznak ani numerów służbowych – muszą zmierzyć się z serią wskazówek zachowujących się tak, jakby żyły własnym życiem. Tropy uciekają, fakty się obrażają, a presja medialna sprawia, że cała sprawa wygląda jak odcinek komediowego kryminału. Zespoły będą próbowały ujarzmić chaos informacyjny, łączyć fragmenty historii i negocjować między sobą, czyja teoria ma największy sens (albo przynajmniej najmniej go nie ma). Wspólne analizy, wymiana spostrzeżeń i odrobina kreatywności będą tu kluczem do sukcesu — a humor i niespodziewane zwroty akcji pojawią się same. Warsztat pokazuje, że dobra komunikacja potrafi zdziałać cuda, a współpraca jest niezbędna, gdy tropy uciekają szybciej niż zdrowy rozsądek. W pakiecie: śmiech, zaangażowanie i momenty prawdziwego detektywistycznego świata.




































